Od kilku tygodni w systemach Android i IOS dostępny jest symulator pracy w kopalni. Rys Symulator przenosi nas do KWK Ciućmok, gdzie stawiamy swoje pierwsze zawodowe kroki na grubie i dowiadujemy się jak wygląda praca w kopalni węgla kamiennego. Co ciekawe, poziomy w grze podzielone są na dni tygodnia. Każdego dnia można zagrać innym pracowników i wykonywać innych czynności. Dla przykładu: środa jest dniem elektryka. Elektryka, co go prąd nie tyka.
Jeśli tego dnia zaczniemy grać, będziemy sterować ludzikiem w zielonym kasku, który już na początku odbiera telefon od szefa i słyszy: „Francik dobrze, że jesteś w robocie, zaloty momy chodnik musisz podłączyć pompa. Leć na zjazd". Na dole są przygody. Na przykład idzie BHP-owiec, a Ty nie masz papierów na obsługę taśmy. Rozwiązanie? Trzeba się schować za wysięgnikiem. Życie!

Jesteś w związkach? To mosz wycieczkę do Bukowiny i paczki na święta
Zabawne dialogi zaczerpnięte z górniczego żargonu to chyba największa zaleta tej stosunkowo prostej w obsłudze gry mobilnej. Uśmialiśmy się, gdy zobaczyliśmy, że w cechowni jest plakat z instrukcją w BHP o takiej treści: „zawiadamia się załogę ruchu górniczego, że z dniem dzisiejszym zostaną wprowadzone kary za śmiecenie i brak pozostawienia porządku na miejscu pracy. Zostanie wprowadzony zakaz dłubania słonecznika i wciągania tabaki. Nie wolno także wypróżniać się w miejscach do tego nieprzeznaczonych".
Kolejny smaczek? Plakat zachęcający do wstąpienie do związków zawodowych. Wygląda on tak:

Górniczy small talk to nie wszystko. Jest walor edukacyjny
Nieskomplikowany system zadań, które musimy wykonać poruszając się po grubie sprawia, że nawet rodowity warszawiak od pięciu pokoleń jest w stanie z przyjemnością popykać w ten mobilny symulator. Kluczowe są jednak przemycone przez twórców smaczki, które pokazują realia pracy w kopalni, jednocześnie inteligentnie żartując ze stereotypowych przywar hajerów.
Okej, gra nie jest niczym wybitnym, ale jeśli mamy doszukiwać się plusów, to niewątpliwie robotę robi encyklopedia, w którą możemy zajrzeć na ekranie startowym, a która to wraz z odkrywaniem kolejnych poziomów gry powiększa się o nowe opisy i określenia. Przeglądając ten folder można poznać śląskie nazwy maszyn górniczych, górniczych atrybutów i konkretnych miejsc w kopalni. To wszystko z odpowiednim opisem. Być może to jest jakiś sposób, żeby górnicze tradycje przetrwały na wieki, nawet gdy w Polsce zasypiemy ostatnią kopalnię i zburzymy ostatni szyb...