Senacki zespół będzie obradował w Mikołowie na temat kolei do Centralnego Portu Komunikacyjnego

Na przełomie marca i kwietnia w Mikołowie ma odbyć się wyjazdowe posiedzenie senackiego zespołu ds. rozwoju województwa śląskiego. Jego tematem ma być przebieg linii kolejowej z Katowic do Jastrzębia-Zdroju i czeskiej Ostrawy. Proponowane obecnie warianty poprowadzenia tej magistrali budzą obawy mieszkańców miast i gmin, przez które ma ona przebiegać.

PKP PLK
Prace na torach

Przebieg szybkiej kolei prowadzącej przez nasz region do Centralnego Portu Komunikacyjnego zdominował czwartkowe (10 marca) obrady senackiego zespołu ds. rozwoju województwa śląskiego. Udział w nim wzięli samorządowcy, eksperci z branży kolejowej, przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury oraz Marcin Horała, sekretarz stanu w tym resorcie i zarazem pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego dla RP.

Przypomnijmy, że przez nasz region przebiegać ma jedna z 10 tzw. szprych kolejowych, które odchodzić będą z CPK. Docelowo ma ona prowadzić do czeskiej Ostrawy prowadząc przez Katowice, Mikołów, Łaziska Górne i dalej przez Żory oraz Jastrzębie-Zdrój. Jej budowa ma ruszyć w przyszłym roku i zakończyć w roku 2027. Kiedy zostanie ukończona, podróż Katowic do Jastrzębia-Zdroju ma trwać 35 minut, a przejazd z Jastrzębia-Zdroju do Warszawy niewiele ponad 2 godziny.

Cztery warianty

Przebieg „szprychy” na odcinku Katowice -Jastrzębie-Zdrój - Ostrawa nie został jeszcze ostatecznie wytyczony. Jak tłumaczą przedstawiciele CPK, w grę wchodzą cztery potencjalne warianty. Żaden z nich jednak nie budzi entuzjazmu wśród właścicieli domów i posesji, które potencjalnie miałaby przeciąć lub przynajmniej z nimi sąsiadować linia szybkiej kolei (pociągi miałyby nią mknąć z prędkością 250 km na godzinę). Stąd właśnie powtarzające się w śląskich miastach protesty – uczestniczący w nich mieszkańcy Katowic, Mikołowa, Orzesza czy Łazisk Górnych obawiają się wymuszonej konieczności sprzedaży swych domów i ziemi (bądź ewentualnego wywłaszczenia), zniszczenia terenów zielonych, odcięcia od reszty miasta, czy w najlepszym razie placu budowy za oknem i perspektywy przyszłego mieszkania w bliskim sąsiedztwie trasy szybkiej kolei.

Potrzebne konsultacje

Z wypowiedzi ministra Horały możemy wywnioskować, że strona społeczna zupełnie nie rozumie sensu budowania CPK. Ludzie powinni być dumni i wdzięczni rządowi, że to właśnie ich domy będą wywłaszczane – skomentowała na Twitterze przebieg czwartkowego posiedzenia senackiego zespołu Gabriela Morawska-Stanecka (PPS).

Traktujemy to spotkanie jako początek rzetelnych konsultacji – stwierdziła z kolei w rozmowie z nami przewodnicząca zespołu, senator Halina Bieda (KO). Jak dodała, na przełomie marca i kwietnia cały zespół ma się spotkać na poświęconym tej sprawie wyjazdowym posiedzeniu w Mikołowie.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama