Reforma edukacji była jednym ze sztandarowych projektów Prawa i Sprawiedliwości. W myśl zasady, że "kiedyś to było", zlikwidowano dobrze wyposażone i efektywne gimnazja. Przywrócono ośmioletnią szkołę podstawową, a czas nauki w liceach ogólnokształcących wydłużono do czterech lat. Tzw. zawodówki zastąpiły szkoły branżowe I i II stopnia etc.
Podczas wprowadzania reformy powstała luka. Znaleźli się uczniowie szkół branżowych I stopnia, którzy rozpoczęli naukę w wieku sześciu lat. Według danych Ministerstwa Edukacji i Nauki w 2025 będzie to 16,5 tys. osób (kilka tysięcy z nich w całym woj. śląskim). Okazuje się, że skończą edukację, mając zaledwie 17 lat, a Konstytucja RP przewiduje obowiązek nauki do 18. roku życia. Nie mogą przystąpić do matury, więc nie mogą pójść na studia, a coś robić muszą, ponieważ na ich rodziców lub opiekunów może zostać nałożona kara do 50 tys. złotych za nierespektowanie obowiązku nauki do osiągnięcia pełnoletniości.
- Jeśli uczeń kończy branżową szkołę I stopnia przed ukończeniem 18. roku życia, może spełniać obowiązek nauki przez uczęszczanie na kwalifikacyjne kursy zawodowe lub do liceum ogólnokształcącego dla dorosłych, jak również przez zapisanie się do branżowej szkoły II stopnia - wyjaśnia w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Marzena Machałek z MEiN.
Sęk w tym, że oferta szkół branżowych II stopnia jest o wiele skromniejsza, dlatego spora część absolwentów, zmuszonych do kontynuowania nauki, nie będzie mogła dalej rozwijać się w swojej dziedzinie. Wyraźnie pokazują to liczby. W 2022 roku w Polsce działały 1674 szkoły branżowe I stopnia i tylko 134 szkoły branżowe II stopnia. Za to, o ile zdecydują się na ukończenie kolejnego etapu edukacji, dostaną możliwość przystąpienia do egzaminów: zawodowego i maturalnego.
Eksperci wskazują jednak, że "może pojawić się sporo młodych osób, dla których udział w lekcjach lub kursach będzie fikcyjny - zapiszą się i zrezygnują po tym, jak skończą 18. rok życia". Innym rozwiązaniem będzie przyuczenie do zawodu, ale to wiąże się z gorszym wynagrodzeniem za pracę, niż w przypadku podjęcia jej na "dorosłych" zasadach. Na zmianę przepisów przez Ministerstwo Edukacji i Nauki na razie się nie zanosi, choć liczą na to uczniowie, którzy po ukończeniu szkoły branżowej I stopnia chcieliby od razu podjąć pracę w swoim zawodzie, takim jak: mechanik samochodowy, elektryk, ślusarz, fryzjer, sprzedawca, kucharz etc.
Może Cię zainteresować: