Prowadził karawan pod wpływem narkotyków
Kierowcy karawanu w Szczecinie nie udało się jednak zmylić czujnych policjantów. Funkcjonariusze podczas kontroli znaleźli przy nim nim dokument potwierdzający jego prawdziwą tożsamość. Zbadano także jego odciski palców. Okazało się, że jest to 35-letni mieszkaniec powiatu gryfickiego, dodatkowo poszukiwany przez stargardzką prokuraturę do ustalenia miejsca pobytu.
Na tym nie koniec. Mężczyzna posiadał aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, w tym jeden dożywotni. Wyszło także na jaw, że znajdował się pod wpływem substancji psychoaktywnych. Dodatkowo skontrolowany karawan nie miał ważnych badań technicznych, dlatego zatrzymano jego elektroniczny dowód rejestracyjny. Kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Teraz jego sprawą zajmie się sąd.
Podszywać się pod zakład pogrzebowy trzeba umieć!
Wygląda na to, że podszywać się pod zakład pogrzebowy trzeba umieć. My na Górnym Śląsku potrafimy to robić. W końcu nasz region jest ojczyzną fejkowego zakładu pogrzebowego AS Bytom, który od lat bawi internautów funeralnym humorem. Prowadzony przez anonimowego admina profil nieistniejącego zakładu pogrzebowego ma setki tysięcy obserwujących w polskich mediach społecznościowych. Na Facebooku prawie 650 tys. obserwujących, na Twitterze - ponad 290 tys., na Instagramie - 163 tys.
Wszyscy entuzjastycznie reagują na obrazoburcze żarty ze śmierci. Przykłady?
- "W związku z dynamicznym rozwojem firmy, poszukujemy pracownika na stanowisko kierowcy. Mile widziane doświadczenie w przewozie produktów szybko psujących się";
- "Najgorzej kiedy po wiosennym sprzątaniu lodówki, zostają ci rzeczy do których nikt się nie przyznaje i nie wiesz jak długo tam leżą";
- "Chcielibyśmy gorąco podziękować pani Eli, która była wczoraj jednym ze świadków wypadku samochodowego. Większość osób tylko robiła zdjęcia i gapiła się na skutki, a ona jako jedyna zachowała zimną krew i natychmiast wykonała do nas telefon".
Co ciekawe niektórzy internauci do dziś wierzą, że A.S. Bytom naprawdę istnieje i pisze swoje posty na poważnie. Jednak biorąc pod uwagę sytuację ze Szczecina, chyba nas to nie dziwi...