GDDKiA wydała swoją opinię w związku z dwoma przypadkami kolejnych podwyżek opłat. Najpierw, 11 marca, Autostrada Wielkopolska SA – koncesjonariusz odcinka autostrady A2 Świecko – Konin, podniosła stawki za przejazd pomiędzy Nowym Tomyślem a Koninem. Z kolei od 1 kwietnia wyższe stawki za przejazd A4 na odcinku Katowice – Kraków wprowadzi Stalexport Autostrada Małopolska SA.
– W ocenie GDDKiA wzrost opłat za przejazd zarządzanymi przez koncesjonariuszy odcinkami autostrad jest niezasadny oraz uderzający bezpośrednio w kierowców i transport samochodowy. Może też wpłynąć na poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego na trasach lokalnych – podkreślają w GDDKiA.
Kolejna podwyżka opłat na A4? To tylko formalność
Przypomnijmy, że umowę koncesyjną na „przystosowanie autostrady A4 na odcinku Katowice (węzeł Murckowska) – Kraków (węzeł Balice) o długości 60,9 km, do wymogów płatnej autostrady oraz jej eksploatację” podpisano w 1997 roku. Umowa wygaśnie w marcu 2027 roku, ale do tego czasu ten odcinek A4 musi znaleźć się w „doskonałym stanie technicznym”. Stąd trwające od miesięcy prace i utrudnienia. Prace, których koszt w ciągu dwóch lat szacowany jest na 450 mln złotych to jedna, a kolejna podwyżka za przejazd – to drugie.
Kiedy spółka Stalexport Autostrada Małopolska zapowiadała kolejną podwyżkę tłumaczono ją poziomem inflacji. W styczniu spółka wystąpiła do GDDKiA z wnioskiem o wydanie zgody na zmianę stawek opłat za przejazd pobieranych na bramkach w Brzęczkowicach i w Balicach dla pojazdów kategorii 1 (innych niż motocykle) – z 16 zł do 17 złotych, a pojazdów kategorii 2,3,4 i 5 – z 49 zł do 52 złotych. Tego typu wniosek to jednak tylko obowiązek wynikający z umowy koncesyjnej, ponieważ GDDKiA nie może nie zgodzić się na podwyżki.
– Prawo do podwyższenia opłaty za przejazd autostradą płatną wynika z umów koncesyjnych podpisanych pod koniec lat 90. ubiegłego wieku. GDDKiA nie posiada realnych uprawnień do wpływania na decyzje związane ze zmianami stawek opłat, jeżeli są one zgodne z postanowieniami tych umów – wyjaśniają w GDDKiA.
GDDKiA: Podwyżki wpłyną na spadek poziomu bezpieczeństwa
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyraziła jednak swoją opinię, przekonując, że kolejne podwyżki zachęcą kierowców do omijania autostrady.
– Należy wziąć pod uwagę wszystkie efekty, które może przynieść planowane podwyższenie opłat. Jednym z nich jest przeniesienie części ruchu na drogi alternatywne do autostrad A2 i A4. Wyższe koszty przejazdu mogą zachęcić kierowców np. pojazdów ciężkich, do omijania autostrady i korzystania z obciążonych już ruchem dróg lokalnych. Stoi to w sprzeczności z rolą, jaką mają pełnić autostrady w systemie komunikacyjnym kraju. Omijanie autostrad przez część kierujących wiąże się również ze spadkiem poziomu bezpieczeństwa zarówno samych kierowców, jak i innych uczestników ruchu, a także mieszkańców okolicznych miejscowości – podkreślają w GDDKiA.
Jednocześnie GDDKiA przypomina, że na autostradach zarządzanych przez siebie – czyli A2 Konin – Stryków i A4 Wrocław – Sośnica – nie pobiera opłat za przejazd „pojazdem lekkim”, bo zwolnienie z opłat dotyczy pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony.
Trzy odcinki autostrad w zarządzie koncesjonariuszy
Dodajmy, że sieć dróg szybkiego ruchu w Polsce liczy dziś 5205,5 km, z czego 1884,6 km to autostrady, zaś 3320,9 km – drogi ekspresowe.
W zarządzie koncesjonariuszy znajdują się następujące odcinki autostrad:
- ok. 152 km autostrady A1 na odcinku Gdańsk (Rusocin) – Toruń (Toruń Południe) – Gdańsk Transport Company,
- ok. 255 km (z czego 238 km płatne) autostrady A2 na odcinku Konin - Świecko – Autostrada Wielkopolska,
- ok. 61 km autostrady A4 na odcinku Kraków (Balice) – Katowice (Murckowska) – Stalexport Autostrada Małopolska.

Może Cię zainteresować: