W nocy z piątku na sobotę (10 na 11 maja 2024 r.) na Śląsku i w Zagłębiu można było obserwować zorze polarne. To efekt silnej burzy geomagnetycznej wywołanej przez wyrzuty plazmy ze Słońca. Gdy te wyrzuty docierają do naszej planety zmienia się ziemskie pole magnetyczne, co powoduje, że na niebie pojawiają się zorze polarne.
Burza magnetyczna miała wartość G5, czyli ekstremalną. Takich warunków do obserwacji zorzy polarnej w naszym regionie nie było od bardzo dawna, co wykorzystali m.in. nasi czytelnicy. Podzielili się z nami swoimi zdjęciami, które prezentujemy w naszej galerii.
Dziś też będzie fioletowe niebo
Również dzisiejszej nocy (z soboty na niedzilę) będzie szansa na podziwianie zorzy polarnej. Karol Wójcicki, popularyzator astronomii i autor bloga „Z głową w gwiazdach” podaje, że wartość burzy magnetycznej spadła do wartości G4 (bardzo silnej), ale alert zorzowy dla całej Polski jest wciąż w mocy.
- Jeśli wczoraj Wam się nie udało, albo jeśli Wasz apetyt tylko urósł - nie zastanawiajcie się ani chwili! Od zmierzchu bądźcie już na miejscu obserwacji. Szukajcie trenów zacieniony, z otwartym widokiem na północne niebo, z miastami zostawionymi na południu. Miejsce z ciemnym niebem wczoraj pozwalało w Bieszczadach obserwować zorzę na całym niebie i non stop były widoczne wszystkie kolory zorzy gołym okiem! - podkreśla Karol Wójcicki.

Może Cię zainteresować: